Wyzwanie dla MLMu

Część osób nazywa MLM „złotym biznesem” i drogą do „finansowej wolności”, w którym każdy kto chce, może zarabiać pasywnie, inni określają to wielkim oszustwem i mydleniem oczu. Ja postanowiłem zapytać królowej nauk – matematyki. Jakiś czas temu na moim fanpage’u ogłosiłem wyzwanie matematyczne dla MLMu. Jego założeniem jest jak najbardziej obiektywne spojrzenie na ten rodzaj działalności.

Na początek pojawiły się 2 problemy:

Pierwszy, który napotkałem to dostęp do danych. Nie wszystkie firmy oficjalnie publikują swoje plany marketingowe, a nawet jeśli publikują to są one mało zrozumiałe. Chcąc rozwiązać ten problem poprosiłem o wysłanie planów marketingowych osób, które MLMem się zajmują i uważają, że ich firma jest naprawdę dobra LUB zastanawiają się nad przystąpieniem i chcą sprawdzić czy im się to opłaca. Wówczas pojawił się…

Drugi problem: Przedstawiciele MLMów wcale, nie są skorzy do wysyłania swoich planów i konfrontowania ich z królową nauk. Dostałem 1 (słownie: jedną) odpowiedź. Jestem w stanie to zrozumieć. Nie jest łatwo dowiedzieć się, że „Mikołaj nie istnieje”.

WYZWANIE

 

Jest czysto MATEMATYCZNE. Służy sprawdzeniu na liczbach jaki jest potencjał działalności MLM jako „szansy biznsowej”. Analizuję możliwości matematyczne, których przeskoczyć się nie da, w różnych opcjach, które opisuję. Początkowo postawiłem warunki do spełnienia (min. 10% partnerów utrzymujących się pasywnie i 50% dorabiających), ale to była utopia. Tak więc postanowiłem opublikować wyniki i dane z krótkim komentarzem.

ZAŁOŻENIA

 

Podstawowe założenia i definicje, które przyjąłem na potrzeby wyzwania:

  • Utrzymanie się – dochód na poziomie ok. 2500 zł miesięcznie

  • „Dorabianie” – dochód na poziomie min. 300 zł miesięcznie

  • Dochód ma pochodzić z prowizji pochodzącej z sieci, a NIE ze sprzedaży bezpośredniej produktów, wszak taka jest promowana koncepcja, żeby zarabiać „pasywnie” na polecaniu dalej, a nie na pośrednictwie w sprzedaży

  • Zakup produktów jest KOSZTEM i nie ma dla mnie znaczenia czy uczestnik sprzedaje produkty, czy sam z nich korzysta

  • Dochód = Przychód – Koszty

  • KAŻDY uczestnik wykonuje przynajmniej minimalną aktywność, choć wiadomo, że tak nie jest.

 

SŁOWNICZEK POJĘĆ

 

Koszt wejścia – koszt zestawy startowego lub koszt zakupów, który umożliwia rozpoczęcie budowania sieci.

Minimalna aktywność – to miesięczna „aktywność” (czyli wydatki na produkty) każdego przedstawiciela, najczęściej wyznaczana przez firmę (jeśli przyjmuję inne dane, jest o tym informacja). Ta aktywność jest kosztem. Dlaczego?  Bo jeśli musisz co miesiąc sprzedawać swoje produkty, to nie jest to przychód pasywny!

Opcja 1, 2, 3 – różne modyfikacje w przypadku budowania grupy.

Grupa „słoneczko” – to grupa, w której wszystkie osoby są wpisywane bezpośrednio pod pierwszą osobę w tzw. „słoneczko”. Oficjalnie jest to błąd w sztuce, natomiast jest to jedna z możliwości.

Grupa „słoneczko” jest zawsze tworzona tak, żeby osoba, którą ją tworzy mogła się utrzymać z jej aktywności. Innymi słowy, jest to minimalna ilość osób potrzebnych na jedną osobę, która „żyje z zakupów sieci”.

Grupa x-osobowa – gdzie „x” oznacza ilość osób zapraszanych przez pierwszą osobę, a następnie następuje równomierne powielenie. To również jest utopia, ale dajmy systemowi szansę.

Np. grupa 3-osobowa ma układ: 1 osoba – 3 osoby – 9 osób – 27 osób – 81 osób (tak tworzy się system, w którym każdy ma pod sobą 3 bezpośrednich przedstawicieli).

% utrzymujących się / dorabiających / zarabiających – to chyba najważniejsza informacja, czyli ile % osób jest w stanie zarabiać w danym systemie, a ile z nich będzie po prostu klientami. Podzielona na ilość osób, które są w stanie się utrzymać, „dorobić” i ogólnie zarabiać.

A teraz, do rzeczy:

 

WYNIKI

 

FM GROUP

Koszt wejścia: ok. 30 zł

Minimalna aktywność: 34,42 punktów (ok. 42 zł)

Dla ułatwienia obliczeń przyjąłem aktywność każdego uczestnika na poziomie 50 punktów (ok. 60 zł miesięcznie)

OPCJA 1: Grupa „słoneczko” (wszyscy wpisywani pod jedną osobę)

Na 1 osobę potrzeba 333 konsumentów

(1 osoba + 333 osoby) x 50 punktów = 16700 punktów

16700 punktów x 15% prowizji przewidzianej przy takim obrocie – 2505 zł

Statystyka:

% osób utrzymujących się = 0,3%

OPCJA 2: Grupa 3-osobowa

Potrzeba 854 osób w układzie:
1 – 3 – 9 – 27 – 81 – 243 – 490

1 osoba zarabia:

854 osoby
x 50 punktów
x 6% (21%-15%)
– 60 zł kosztów
= 2502 zł

3 osoby (z drugiej linii) zarabiają:

285 osób
x 50 punktów
x 6% (15%-9%)
– 60 zł kosztów
= 795 zł

9 osób (z trzeciej linii) zarabia:

95 osób
x 50 punktów
x 3% (9%-6%)
– 60 zł kosztów
= 82,50 zł

(nie kwalifikuje się do poziomu „dorabiania”)

Dla przykładu podam kolejną linię, która jest już linią „dokładającą”

27 osób (z czwartej linii):

32 osoby
x 50 punktów
x 3% (6%-3%)
– 60 zł kosztów
= – 12 zł

Statystyka:

% osób utrzymujących się: 0,12%

% osób „dorabiających”: 0,35%

% osób zarabiających cokolwiek: 1,52%

pozostałe 98,48% płaci/kupuje

OPCJA 3: Grupa 5-osobowa

Potrzeba 569 osób w układzie:
1 – 5 – 25 – 125 – 413

1 osoba zarabia:

569 osób
x 50 punktów
x 9% (prowizja 18%-9%)
– 60 zł kosztów
= 2500,50 zł

5 osób zarabia:

114 osób
x 50 punktów
x 6% (prowizja 9%-3%)
– 60 zł kosztów
= 282 zł

Pozostałe osoby płacą/kupują

Statystyka:

% osób utrzymujących się: 0,18%

% osób „dorabiających”: 0,88%

% osób zarabiających cokolwiek: 1,06%

OPCJA 4: Grupa mieszana
Najbardziej oddająca stan faktyczny, w której osoba główna osiąga poziom 21% (30 000 punktów)

600 osób w grupie, gdzie:

Linia 1
1 osoba – poziom 21%

Linia 2
1 osoba – poziom 15% (12000 punktów); 1 osoba – poziom 12% (9000 punktów), 2 osoby poziom 9% (2 x 4500 punktów)

Linia 3
3 osoby – poziom 9% (3 x 4000 punktów – pod osobą z poz. 15%); 3 osoby – poziom 6% (3 x 3000 punktów – pod osobą z poz. 12%)

Kolejne linie bez znaczenia.

Jak rozkładają się zarobki w takiej sieci:

1 osoba utrzymuje się (poziom 21%) 2550 zł

7 osób „dorabia” (15% i 9%) 300-660 zł

4 osoby zarabiają cokolwiek (12% i 6%) 100-210 zł

Statystyka:

% osób utrzymujących się: 0,17%

% osób „dorabiających”: 1,17%

% osób zarabiających cokolwiek: 2%

Oczywiście to tylko przykładowy rozkład. Natomiast dla grupy, której wspólny obrót wynosi 30 000 punktów całkowita prowizja wynosi maksymalnie 6300 zł.

Komentarz do wyników:

Okazuje się, że nie jest to złoty biznes, w którym każdy może osiągnąć sukces, skoro na 1 osobę, która będzie w stanie się z niego utrzymać potrzeba 333 konsumentów, którzy co miesiąc robią zakupy za około 60 zł.

Żeby było jasne – nie ma w tym nic złego. Pod jednym warunkiem. Że tzw. „biznes” jest proponowany 1-12 osobom na 600 i te osoby są informowane, że podstawą jest zgromadzenie dużej ilości konsumentów.

COLWAY

Koszt wejścia: Nie znalazłem, natomiast wymagane są zakupy produktów wartych 9000 zł żeby uzyskać najwyższy próg rabatowy i móc budować sieć. Po rabatach na poszczególnych poziomach koszt ten wynosi: 5940 zł

Minimalna aktywność 1740 zł/m-c (zakupy za 3000 zł z maksymalnym 42% rabatem). Bez minimalnej aktywności nie jest wypłacana prowizja!

OPCJA 1: grupa „słoneczko”

21 osób, z których 1 osoba zarabia:

20 osób w zespole
x 3000 zł zakupów
x 7% prowizji
– 1740 zł kosztów
= 2460 zł

Pozostałe 20 osób jest sprzedawcami z misięcznymi kosztami od 1740 do 2100 zł

Statystyka:

% utrzymujących się/zarabiających: 4,76%

OPCJA 2: system 3-osobowy

30 osób w układzie:
1 – 3 – 9 – 17

1 osoba zarabia:

3 osoby x 3000 zł x 7% prowizji
+ 9 osób x 3000 zł x 6%
+ 17 osób x 3000 zł x 4%
– 1740 zł kosztów
= 2550 zł

Kolejne 3 osoby:

3 osoby x 3000 zł x 7%
+ 5 lub 6 osób x 3000 zł x 6%
– 1740 zł kosztów
= -210 lub -30 zł

Kolejne osoby ponoszą większe koszty.

Statystyka:

% zarabiających: 3,33%

OPCJA 3: system 4-osobowy

Analogicznie do powyższego podam tylko wyniki.

Grupa na 1 osobę utrzymującą się liczy 26 osób
1 – 4 – 16 – 5

% zarabiających to: 3,84%

Natomiast reszta grupy ponosi koszty od 720 zł wzwyż.

Komentarz do wyników:

Sądzę, że jest to MLM przeznaczony dla sprzedawców ze względu na wymaganą miesięczną aktywność.

GREEN WAYS

 

Kryterium wejścia: 540 zł za 3 produkty (+1 gratis)

Minimalna aktywność: 540 zł/m-c

OPCJA 1: grupa „słoneczko”

37 osób, z których 1 zarabia:

36 osób
x 540 zł
x 16% prowizji
– 540 zł kosztów
= 2570,40 zł

Statystyka:

% zarabiających: 2,7%

OPCJA 2: system 3-osobowy

71 osób w układzie:
1 – 3 – 9 – 27 – 31

1 osoba zarabia:

70 osób
x 540 zł
x 8% (prowizja 24% – 16%)
– 540 zł kosztów
= 2514 zł

3 osoby zarabiają:

22 lub 23 osoby
x 540 zł
x 8% (prowizja 16%-8%)
– 540 zł
= 410,40 zł lub 453,60 zł.

Kolejne osoby płacą/kupują

Statystyka:

% utrzymujących się: 1,4%

% „dorabiających”: 4,23%

% zarabiających w ogóle: 5,63%


Komentarz do wyników:

Kolejny MLM, który jest kierowany raczej do sprzedawców suplementów, niż użytkowników z opcją polecania dalej.

FLAVON

Koszt wejścia: 500 zł za pierwszy karton

Minimalna aktywność: 500 zł za karton miesięcznie

Flavon zdecydowanie upraszcza plan marketingowy oferując 5% prowizji na każdym poziomie aż do 12 linii.

OPCJA 1 i 2: Grupa „słoneczko” + 2 osobowa

W związku z tym, że na każdym poziomie prowizja wynosi 5% dla osoby na górze nie ma znaczenia układ sieci.

Grupa 121 osób w układzie:
1 – 2 – 4 – 8 – 16 – 32 – 58

1 osoba zarabia:
120 osób x 500 zł x 5% – 500 zł kosztów = 2500 zł

2 osoby zarabiają:
59 osób x 500 zł x 5% – 500 zł kosztów = 975 zł

4 osoby:
28 osób x 500 zł x 5% – 500 zł kosztów = 200 zł

Pozostałe osoby płacą/kupują

Statystyka:

% osób utrzymujących się: 0,83%

% osób „dorabiajacych”: 1,65%

% osób zarabiających w ogóle: 5,79 %

Komentarz do wyników:

Kolejny z MLMów z drogimi produktami do suplementacji, który wymaga sprzedaży. Plus za bardzo prosty plan marketingowy.

 

 

MONA VIE

 

Oni ułatwili mi zadanie, bo choć plan marketingowy jest niezrozumiały, to na jego końcu znajduje się tabelka, z której wynika, że osoby zarabiające tyle, żeby się utrzymać to 2% uczestników. Natomiast jak otrzymam wyjaśnienia dotyczące planu marketingowego, to zamieszczę stosowne obliczenia.

 

7-MINUTE WORKOUT

 

Najdziwniejszy system jaki spotkałem. Pomijając fakt, że produkt jest całkowicie wirtualny, najciekawszy jest sposób naliczania prowizji i jej wysokość. Tutaj pokusiłem się o inną metodę obliczeń.

Kryterium wejścia: 10$ dla korzystających z produktu, 20$ dla budujących sieć

Minimalna aktywność: opłata miesięcznego abonamentu, czyli 20$ miesięcznie.

OPCJA 1: Grupa „słoneczko”?

Firma wypłaca 50% prowizji od „polecenia” (czyt. sprzedaży). Co oznacza, że aby się utrzymać w tym MLMie należy „polecić” 170 podstawowych programów za 10$/m-c.

% utrzymujących się: 0,58%

OPCJA 2: Idealna sieć binarna

W związku z tym, że system jest binarny, przyjąłem idealne założenie, że każdy chce budować sieć i każdy zaprasza 2 osoby.

Przyjąłem również, że w idealnych warunkach jedna „noga” rozwija się dokładnie 2 razy szybciej niż druga. Dzięki temu maksymalizujemy zyski z sieci. W ten sposób tworzymy sieć, który wygląda następująco jeśli chodzi o ilość osób w poszczególnych liniach:

1 – 2 – 4 – 8 – 16 – 32 – 64 – 128

Prowizja to 20$ za każdy pełny „pakiet” 6 osób (2 osoby z nogi słabej i 4 osoby z nogi mocnej)
+
prowizja „z dołu” – pochodząca z zarobków kolejnych linii zgodnie z kluczem:
50% z zarobków 1 linii, 25% z zarobków 2 linii, 12,5% z zarobków 3 linii itd.

Przyjmując nasze idealne warunki mamy następujący rozkład wypłat:

Wyjaśnienie:

il. osób – 20$ x il. 6-osobowych pakietów + prowizja 50%/25%/12,5%/itd. = prowizja na głowę — prowizja w linii (il. os. x $ od głowy)

1 – 840$ za 42 pakiety + 390$ prowizji „z dołu” = 1230$ — 1230$

2 – 420$ za 21 pakietów 180$ prowizji „z dołu” = 600$ — 1200$

4 – 200$ za 10 pakietów + 80$ prowizji „z dołu” = 280$ — 1120$

8 – 100$ za 5 pakietów 30$ prowizji „z dołu” = 130$ — 1040$

16 – 40$ za 2 pakiety + 10$ prowizji „z dołu” = 50$ — 800$

32 – 20$ za 1 pakiet = 20$  640$

64

128

Statystyka:

% osób utrzymujących się: 0,39%
natomiast utrzymując się za 1800 zł można przyjąć nawet 1,18%

% osób „dorabiajacych”: 4,71%

% osób zarabiających cokolwiek: 12,16%

 

Ciekawostka:

W powyższej sieci mamy 255 osób, z których każda płaci abonament 20$.

255 osób x 20$ = 5100$

Sumując wszystkie prowizje otrzymujemy:

1230$ + 1200$ + 1120$ + 1040$ + 800$ + 640$ = 6030$

Co oznacza, że w idealnym układzie firma wypłaca w postaci prowizji 118% przychodów.

A nie ma tutaj uwzględnionej prowizji od sprzedaży bezpośredniej.

Komentarz do wyników:

Istnieje szansa, że popełniłem błąd w założeniach. Niestety nie doczekałem się kontaktu od osób powiązanych z tym MLMem, więc bazuję na tym, co znalazłem na ich stronie.

Jeśli jednak moje obliczenia są poprawne, to mamy pierwszą firmę altruistyczną, która dokłada do interesu. Choć bardziej prawdopodobne, że firma podejmuje ryzyko i zakłada dużą ilość osób, które nie budują sieci, a jedynie regularnie opłacają abonament za korzystanie z usługi.

Jest oczywiście haczyk – na stronie jest informacja, że w związku z tym, że produkt jest całkowicie wirtualny, a całość infrastruktury jest utrzymywana z innych źródeł, firma może wypłacać nawet 100% prowizji uczestnikom.

Następnie jest informacja, że 20$ za pakiet, to jest maksymalna kwota, która będzie odpowiednio weryfikowana, jeśli poziom wypłacanych prowizji przekroczy 60%. Zgodnie z jakimi zasadami? Tej informacji już nie znalazłem.

Ciekawe jest również, że jak na możliwość wypłacenia 118% prowizji, możliwość utrzymania się się ma wciąż poniżej 0,5% uczestników, a niewiele ponad 12% może zarobić cokolwiek.

PODSUMOWANIE:

Wszystkie dane zawarte w tym artykule pochodzą z materiałów firm, które zostały poddane wyzwaniu. Należy pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy:

Wszystkie obliczenia zostały podane w warunkach WYIDEALIZOWANYCH, kiedy każdy wykonuje swoją minimalną aktywność, robi to co miesiąc i sieć rozkłada się równomiernie, zgodnie z zasadami. Takich sytuacji nie ma, więc współczynniki podane w obliczeniach, w realnym świecie będę znacznie niższe.

To nie koniec wyzwania. Zapraszam do jego kontynuowania poprzez wysyłanie kolejnych planów marketingowych albo wykonywanie samodzielnych obliczeń. Jeśli otrzymam kolejne „systemy” do testów, to będę na bieżąco aktualizował ten wątek o nowe obliczenia. Na tą chwilę pozostaje mi jedynie stwierdzić, że niestety żaden ze sprawdzonych MLMów nie jest złotą okazją biznesową, na której wszyscy będą zarabiać.

Jeśli znajdziesz błąd w obliczeniach, niedomówienie czy masz jakieś propozycje co do wyzwania – zapraszam do kontaktu i komentowania. Od razu informuję nie interesują mnie emocjonalne odjazdy w stylu „jesteś cham, dla mnie to działa!”, a jedynie konkrety i obiektywne zastrzeżenia i argumenty. Pozostałe będą po prostu usuwane.

Podobno statystycznie upada 9 na 10 firm w ciągu pierwszych pierwszych 5 lat (jest to mit – upada ich znacznie mniej, a % zależy od branży). Oznacza to, że 10% firm wciąż istnieje (i prawdopodobnie zarabia) po 5 latach. 10% to znacznie więcej niż 0,5%, a mimo to część osób stara się wciąż sprzedawać bajkę, że MLM to złoty biznes.

Przykro mi, ale ten Mikołaj nie istnieje.

  • http://ds6.ovh.org/drppl.html Kamil Dzióbek

    Napisałeś „Podobno statystycznie upada 1 na 10 firm w ciągu pierwszych pierwszych 5 lat”
    Według mnie jest odwrotnie i upada 9 na 10 firm. Pewnie się pomyliłeś i chciałeś napisać że 1/10 NIE upada.

    • Łukasz Zawora

      Racja. Poprawione, dzięki :)

    • http://lukaszzawora.pl Łukasz

      Racja. Poprawione, dzięki :)

  • Mariusz

    Nie wnikam w to czy jest dobrze wyliczone czy nie bo samemu nie chce mi się tego liczyć :) ale zastanawiam się co przyświecało autorowi :)
    – chęć udowodnienia, ze etat jest super,
    – chęć udowodnienia, że najlepiej być freelancerem,
    – chęć udowodnienia, ze hyip lub inne inwestycje wysokiego ryzyka sa super,
    – chęć udowodnianie, że nie ma sensu nic robić i najlepiej podróżować autostopem hehe :)

    Oczywiste jest że negatywnym powodem robienia takiej symulacji jest udowodnienie że MLM jest beeee ale co jest pozytywnym powodem napisania tego tekstu?

    • Łukasz Zawora

      W artykule nie ma informacji na temat opłacalności etatu, więc nie.
      W artykule nie ma informacji na temat opłacalności freelance’u, więc nie.
      W artykule nie ma informacji na temat hyip i inwestycjach wysokiego ryzyka, więc nie.
      W artykule nie ma informacji na temat nie robienia niczego i podróży autostopem, więc nie.

      MLM nie jest be, ani cacy – artykuł podaje surowe dane. Jeśli potrafisz z nich skorzystać, to niekoniecznie musi to wyjść na złe MLMowi.
      Swoją drogą jest pomysł na 2 część artykułu z przedstawieniem zastosowanie tych danych.

    • http://lukaszzawora.pl Łukasz

      W artykule nie ma informacji na temat opłacalności etatu, więc nie.
      W artykule nie ma informacji na temat opłacalności freelance’u, więc nie.
      W artykule nie ma informacji na temat hyip i inwestycjach wysokiego ryzyka, więc nie.
      W artykule nie ma informacji na temat nie robienia niczego i podróży autostopem, więc nie.

      MLM nie jest be, ani cacy – artykuł podaje surowe dane. Jeśli potrafisz z nich skorzystać, to niekoniecznie musi to wyjść na złe MLMowi.
      Swoją drogą jest pomysł na 2 część artykułu z przedstawieniem zastosowanie tych danych.

      • Dariusz Rorat

        Publikujesz obliczenia które jasno wskazują, że w MLM większość nie może zarabiać. Tym samym mógłbym śmiało powiedzieć, że wyliczenia są b. niewygodne zarówno dla właścicieli firm, gdzie na podstawie ich planów zostały wykonane obliczenia, jak i ludzi współpracujących dla nich (tych na wyższych szczeblach). Niemniej jednak gratuluję odwagi :)

        • http://zawora.pro Łukasz

          Odwagi czy głupoty? ;) Tak, obliczenia mogą się wydawać niewygodne, choć odpowiednio wykorzystane mogą, o zgrozo, przyczynić się do zwiększenia standardów w branży i pomóc firmie, która wie jak z tego skorzystać.

          • Dariusz Rorat

            Naprawdę w to wierzysz? To popatrz jak promuje się MLM. Wszędzie przedstawia się wizję zarabiania. Jak w obliczeniach pokazałeś, że większość nie zarabia, to przecież powinno być jasne, że wyniki będą niewygodne dla ludzi którzy koncentrują się na wprowadzaniu nowych proponując im możliwość zarabiania. A takich jest wielu, tu mi chyba nie zaprzeczysz. Oczywiście można by te obliczenia wykorzystać dla „dobra” MLM ale w tym przypadku miałbym na myśli jakieś optymalizacje kosztów ale biorąc pod uwagę praktyki w MLM to bym w to nie wierzył.

            Kiedyś myślałem nad realizacją oprogramowania dla MLM-u, z wykorzystaniem bardziej zaawansowanych algorytmów i sztucznej inteligencji, próbowałem również to symulować i nawet napisałem do tego celu niewielki program, jednak biorąc pod uwagę realia MLM-u dałem sobie spokój.

            Twoje obliczenia jasno wskazują, że w MLM może zarabiać nie więcej niż kilka procent, reszta jest konsumentami. Niestety przeczy to temu co się teraz dzieje w promocji tej formy zarabiania. Co jakiś czas na GL pojawiają się wątki, gdzie proponuje się działanie w MLM i wierz mi, prawie zawsze promuje się to w ten sposób, że usiłuje się przekonać czytelników że można zarabiać. A tak nie jest, bo nawet nie o to chodzi w MLM.

            Podsumowując to wszystko. Obliczenia są niewygodne dla wielu ludzi działających w MLM bo tam wszystko sprowadza się do tego aby wprowadzać nowych pokazując im możliwości zarabiania i że każdy ma równe szanse. A Ty pokazałeś że tak nie jest. I to jest dla nich niewygodne.

            • http://zawora.pro Łukasz

              Nie, nie wierzę, właśnie ze względu na to o czym napisałeś. Obecna forma realizacji MLMu i obietnice złotych gór dla każdego wchodzącego są zwyczajną bujdą. I pod tym względem te obliczenia są dla nich niewygodne.

              Także dlatego, że teraz jak ktoś spróbuje Cię namówić na współpracę i plecie swoje „złote formułki”, możesz postawić przed nim twarde dane i odesłać na drzewo/ew. do kogoś, kto nie potrafi liczyć (albo nie czytał tego artykułu).

              • Dariusz Rorat

                Tylko że dla zaślepionych tą ideologią takie wyliczenia nie przemawiają. Już wielokrotnie przedstawiałem swój punkt widzenia na GoldenLine jak i na innych forach i wiem jedno. Żadne moje wyliczenia nie pomogą, ponieważ taktyka działania wielbicieli MLM-u nie ma nic wspólnego z logicznym rozumowaniem. Na GL spotkałem tylko niewielu ludzi (można ich policzyć na palcach) którzy wypowiadali się w miarę fachowo. Reszta plotła pierdoły na temat zarabiania albo stosowała tzw. pi-ar, przez co trudno było dotrzeć czytelnikom do merytorycznych wypowiedzi. W sumie to dobrze że tutaj zostały przedstawione fachowe wyliczenia, jednak ja chciałbym tutaj ostrzec przed wszelkiej maści fanatykami i piar-owcami, którzy mogą podważyć te wyliczenia. Jak ich znam to zawsze znajdzie się jakiś mocny argument, który będzie miał to na celu.

    • Saeel

      „Jego założeniem jest jak najbardziej obiektywne spojrzenie na ten rodzaj działalności.” – nie do końca rozumiem, czego tu nie rozumiesz.

  • Andrzej Parzonka

    Dobrze, że ktoś podchodzi do tematu z głową. Proponuję dodanie ważnego elementu. Bo to że w MLM trzeba się napracować to każda uczciwa osoba powie. Od tych którzy twierdzą inaczej proponuję uciekać. Jednak można w nim zarobić dobrze i szansa na to jest zdecydowanie większa niż na etacie, niż otwierając tradycyjny biznes.
    Piszę to na podstawie moich doświadczeń, gdyż przerobiłem każdy z tych sposobów.
    Z żadną z powyższych firm związany nie jestem, natomiast zajmuje się w tej chwili biznesem tradycyjnym i uwalniam się w kierunku MLM.
    Pozdrawiam

    • Łukasz Zawora

      Nie. Szansa na zarobienie na etacie i w tradycyjnym biznesie jest o wiele większa niż w MLMie. Liczby mówią same za siebie, a nie pojedynczy przykład. Pojedynczy przykład jest bez znaczenia, bo podam 3 przykłady:
      – Manager wyższego szczebla ma dowód, że najlepiej zarabia się na etacie – ma auto firmowe, mieszkanie, telefon, dostaje 20k/m-c, w MLMie zarobił 12 zł w 3 miesiące, a na biznesie tradycyjnym stracił 15k, przez nierzetelnego kontrahenta.
      – Przedsiębiorca zarabia na swojej firmie z siecią hurtownie zarabia 100k miesięcznie, na etacie zarabiał 1,5k, a w MLMie wtopił 3k, bo mu się kolagen nie sprzedał, a sam jest uczulony.
      – MLMowiec zarabia na swojej sieci 15k miesięcznie, na etacie go wydymali i nic nie zarobił, a w tradycyjnym biznesie zarabiał tylko na koszty prowadząc sklep osiedlowy.
      Który z nich ma rację? Indywidualnie każdy. Natomiast statystycznie liczy się ile osób z grupy etatowców/przedsiębiorców/mlmowców zarabia na utrzymanie i więcej. I tutaj MLM wypada najgorzej.

      Pozdrawiam.

    • http://lukaszzawora.pl Łukasz

      Nie. Szansa na zarobienie na etacie i w tradycyjnym biznesie jest o wiele większa niż w MLMie. Liczby mówią same za siebie, a nie pojedynczy przykład. Pojedynczy przykład jest bez znaczenia, bo podam 3 przykłady:
      – Manager wyższego szczebla ma dowód, że najlepiej zarabia się na etacie – ma auto firmowe, mieszkanie, telefon, dostaje 20k/m-c, w MLMie zarobił 12 zł w 3 miesiące, a na biznesie tradycyjnym stracił 15k, przez nierzetelnego kontrahenta.
      – Przedsiębiorca zarabia na swojej firmie z siecią hurtownie zarabia 100k miesięcznie, na etacie zarabiał 1,5k, a w MLMie wtopił 3k, bo mu się kolagen nie sprzedał, a sam jest uczulony.
      – MLMowiec zarabia na swojej sieci 15k miesięcznie, na etacie go wydymali i nic nie zarobił, a w tradycyjnym biznesie zarabiał tylko na koszty prowadząc sklep osiedlowy.
      Który z nich ma rację? Indywidualnie każdy. Natomiast statystycznie liczy się ile osób z grupy etatowców/przedsiębiorców/mlmowców zarabia na utrzymanie i więcej. I tutaj MLM wypada najgorzej.

      Pozdrawiam.

  • https://www.facebook.com/nikodem.morfeusz Nikodem Mikołaj Morpheus I

    No Łukasz, nieźle, nieźle. W sumie prosta sprawa – ale to zawsze jest tak, że proste rzeczy są dopiero, kiedy ktoś je zrobi. BARDZO ważne wnioski wyszły z tego. I wbrew pozorom te informacje są na korzyść branży MLM. Bo dzięki temu wiadomo, jak rozmawiać z ludźmi, żeby nie robić ich w przysłowiowego penisa. Bo w praktyce buduje się strukturę handlowców, którzy docierają przede wszystkim do klientów. Po prostu można się pobawić w przedstawiciela handlowego na własnych zasadach, bez ograniczeń co do czasu i stylu pracy. Więc dla większości ludzi MLM to będzie przede wszystkim kwestia wyboru produktów, jako klienci i wtedy jest pytanie o sam produkt jedynie. A wybrani ludzie będą przedstawicielami zarabiającymi jakieś mniejsze lub większe kwoty – w praktyce lepiej, żeby traktowali MLM, jako dodatek do swojej działalności.

    Także raz jeszcze, mega podziękowanie za tekst, który potwierdził to, co czułem i co obserwowałem – a co tutaj jest po prostu na liczbach.

    Jest prośba, możesz przeanalizować Bitcoin Economy (http://www.bitcoin-economy.com/)? Plan jest dość skomplikowany. Na tyle skomplikowany, że chętnie dowiedziałbym się jak to wychodzi później w praktyce. Pomijając już fakt, że sam produkt jest dość dziwny – bo chodzi o materiały edukacyjne, na temat bitcoina.

    Myślę, że taka analiza będzie bardzo cenna :)

    • Łukasz Zawora

      I wbrew pozorom te informacje są na korzyść branży MLM. Bo dzięki temu wiadomo, jak rozmawiać z ludźmi, żeby nie robić ich w przysłowiowego penisa.

      W końcu ktoś to zauważył i to napisał. Dzięki!

      Jak będę miał chwilę to zerknę na Bitcoina, bo wcześniej się z tym nie spotkałem.

    • http://lukaszzawora.pl Łukasz

      „I wbrew pozorom te informacje są na korzyść branży MLM. Bo dzięki temu wiadomo, jak rozmawiać z ludźmi, żeby nie robić ich w przysłowiowego penisa.”

      W końcu ktoś to zauważył i to napisał. Dzięki!

      Jak będę miał chwilę to zerknę na Bitcoina, bo wcześniej się z tym nie spotkałem.

      • Sebastian Gruza

        Uwaga Łukasz – „Bitcoin Economy” jest firmą MLM opartą na informacjach o Bitcoinie, a sam „Bitcoin” jest cyfrową wirtualną walutą, więc to są dwie, dość różne rzeczy, a Ty z tego co zrozumiałem masz zerknąć na „Bitcoin Economy”, a nie na „Bitcoin”.
        IMHO „Bitcoin Economy” to już bardziej „piramida MLMowa”, bo tam jest nadmierne nastawienie na promocję biznesu, podczas gdy produkt (=jakieś tam informacje o Bitcoinie) jest niewiele wart, bo wszystko i tak można znaleźć za darmo w internecie.

        • http://lukaszzawora.pl Łukasz

          Wiem, wiem. Skrót myślowy ;)

  • Tomek Wrzeszczyński

    Skoro już tak bardzo jedziesz ze statystyką, dlaczego nie sprawdziłeś jaki jest przeciętny koszt tego rodzaju produktów, które są kupowane w sklepie względem cen analogicznych w networku? I do tego ile przeciętna rodzina kupuje tego rodzaju produktów?

    Jako alternatywę dla korzystania z np. FM Mobile uznałeś nie korzystanie z żadnej sieci komórkowej. Naprawdę jesteś skłonny zrezygnować tak z tego, jak i np. korzystania z kosmetyków, środków czystości, czy przekonać swoją kobietę do zaprzestania korzystania z make-up’u w ogóle?

    • http://lukaszzawora.pl Łukasz

      Obliczenia dotyczą sprawdzenia MLMu jako okazji biznesowej i zarabiania pasywnie na prowizji z sieci, a nie opłacalności kupowania produktów. Twój argument dotyczy zupełnie innych kwestii.

      Tak – kupowanie perfumów w FMie kosztuje mniej, niż markowych w sklepie (nie dyskutuję z jakością, zdania są podzielone).
      Środki czystości – z tego co pamiętam ceny są podobne jak sklepowe, czasem wyższe, czasem niższe, zależy jakie produkty kupujesz w sklepie.
      Telefonia komórkowa – w Play płacę o wiele mniej, niż płaciłbym w FM.
      Moja kobieta korzysta ze sprawdzonych przez siebie produktów do make-up’u z wyższej półki i nie będę tego zmieniał, tylko dlatego, że tutaj za wszystko dostajesz punkty.

      Oczywiście dyskusja będzie dotyczyła tylko FMa, bo Colway ma potwornie drogi kolagen, Green Ways liczy sobie 180 zł za produkt, który kosztuje w necie 40-50 zł, podobnie wszystkie MLMy z suplementami. O 7-minutowym treningu już nie wspominam, bo odnośnie treningu, całą wiedzę można zdobyć za darmo jeśli się wie gdzie szukać.

  • http://www.idealnybiznes.net Hania

    Przeanalizuj proszę plan Synergy WorldWide – jest zdecydowanie korzystniejszy niż przedstawione powyżej plany, obecnie działam właśnie w Synergy. Byłam w MonaVie, jestem w FM (ale właściwie tylko zakupy dla siebie i to sporadycznie, nie tworzę sieci), w EMGoldex, swego czasu sporo korzyści było z JBP, mam swoją działalność i za sobą przygodę na etacie. Jak dla mnie idealne jest połączenie swojej działalności z MLM – tak robię i nie narzekam :) . Za to etat to była zawsze dla mnie ostateczność, mimo że była to praca biurowa na dobrym stanowisku i niby fajnie, ale jednak nienawidzę jak ktoś ogranicza mnie i mówi w jakich sztywnych godzinach mam pracować ;) . Poza tym, żeby kierownik/dyrektor mógł zarobić swoją czterocyfrową sumę, to na ich wypłatę cały „sztab” etatowców musi zapieprzać za przysłowiowe 1500zł. Nie neguję etatu, nie wynoszę pod niebiosa MLM czy własnej działalności, po prostu warto spróbować wszystkich tych trzech rzeczy w życiu, żeby ocenić i zobaczyć co się dla nas najbardziej nadaje :) .

    • http://lukaszzawora.pl Łukasz

      Chętnie przeanalizuję, tylko proszę o podesłanie go na maila (albo przynajmniej linka do niego).

      Większość MLMowców ma problem z tym samym: „nie lubią, kiedy ktoś im mówi kiedy mają pracować”. Poważnie? Bo patrząc na to z drugiej strony – MLMowcy mając nienormowany czas „pracy” robią to cały czas. W zasadzie nie wychodzą z roboty. A na etacie wybija godzina i na dziś fajrant, spokój, umysł wolny od pracy. Bardzo naciągana ta czasowa „wolność”, bo w praktyce to iluzja.

      Ale najbardziej rozwaliło mnie zdanie: „…żeby kierownik/dyrektor mógł zarobić swoją czterocyfrową sumę, to na ich wypłatę cały „sztab” etatowców musi zapieprzać za przysłowiowe 1500zł”
      Więc po pierwsze 1500 zł to jest suma 4-cyfrowa, sądzę, że chodziło o 5 cyfrową (ponad 10 000 zł)
      A po drugie, przepraszam, a jak jest niby w MLMie? Powyżej są dane ile osób musi zapieprzać za dosłowne 0 zł, żeby jedna osoba osiągnęła wynik 3 czy 4 cyfrowy, nie mówiąc o ilości osób, które muszą zapieprzać i zarabiać nie wiele, dla jednego wyniku 5-cyfrowego.

      Czy warto spróbować wszystkich 3, żeby się dowiedzieć co nam najbardziej pasuje? Jest to zdecydowanie długa robota, która w dodatku jest obarczona dużą ilością błędów (np. w MLMie każdy mówi, że można zarabiać kokosy, choć to nie do końca prawda, a w prowadzeniu biznesu najczęściej nikt nam nie pomaga, choć możliwości są o wiele większe), tak więc – NIE, nie polecam testowania wszystkich 3 metod, żeby się przekonać – to strata czasu.

      • http://www.idealnybiznes.net Hania

        Tak, moje przejęzyczenie, chodziło mi o 5 cyfr. W każdym razie, oczywiście zgadzam się, że sporo osób w MLM mało zarabia albo nie zarabia nic, ale powiedzmy to sobie wprost – masa osób wchodzi w MLM, bo liczy na to, że pieniądze będą spadać z nieba i naprawdę nie dziwię się, że ktoś w MLM zarabia grosze, jeśli na pracę poświęca zaledwie kilka godzin w tygodniu czy w miesiącu – z g… bata nie ukręcisz. Pracować trzeba wszędzie, a to czy ktoś woli odbębnić 8 godzin jednym ciurkiem, czy sam sobie normować czas pracy – to jak już kto woli. Ja, tak jak pisałam – spróbowałam wszystkiego, nie uważam żeby to była strata czasu, bo szukanie czegoś idealnego dla siebie nigdy nie powinno być tak postrzegane. Strata czasu, to tkwienie w czymś, czego się nielubi czy wręcz nienawidzi, narzekanie na wszystko i wszystkich dookoła i nie robienie z tym nic, nie próbowanie czegoś innego, nie szukanie alternatyw. To jest prawdziwa strata czasu.

        Podaj proszę, na jakiego maila mogę wysłać Tobie plan Synergy.

        • http://lukaszzawora.pl Łukasz

          Mój mail jest w zakładce Kontakt na górze strony.

  • http://tomaszpietrzak.pl/blog Tomasz Pietrzak

    Witam! Kawał dobrej roboty ;) Jak oceniasz plan Big Idea Mastermind Polska http://tomaszpietrzak.pl/blog/big-idea-mastermind-polska

  • Dariusz Rorat

    Zwolennicy MLM zjedzą Ciebie za takie wyliczenia. :) Poza tym moim zdaniem są to dość uproszczone obliczenia, ponieważ w rzeczywistości sprawa będzie bardziej skomplikowana. Nie wiadomo jakie koszty poniesie ten kto działa w MLM, jest też problem wykruszania się ze struktur o czym firmy doskonale wiedzą.

    Kiedyś próbowałem robić takie obliczenia za pomocą programu, więc podejście algorytmiczne to też sprawa nie była taka różowa. Próbowałem również symulować MLM za pomocą sztucznej sieci neuronowej MLM, z jedną i dwiema warstwami ukrytymi, bazując na danych wejściowych obliczonych jakimś kalkulatorem dochodów (zestaw treningowy), to w odniesieniu do FM. W zasadzie SSN dawałaby sobie radę gdyby nie duże błędy przy zarobkach w okolicy kilkuset zł a dane miały rozpiętość od 50 do kilkudziesięciu tys. zł z prowizji. Gdybym dysponował danymi których jak sam widzisz nie ma, bo ludzie z MLM nie chcą ich ujawniać, to by można było się zastanawiać nad konfrontacją tego z Twoimi wyliczeniami i bardziej złożonymi symulacjami.

    Tak więc to nie takie proste. Jeśli usiłujesz udowodnić, że większość w MLM nie może zarobić, to niestety musisz się przygotować na bardzo ostre ataki zwolenników MLM.

    • http://zawora.pro Łukasz

      Oczywiście obliczenia zostały mocno uproszczone. Nie wziąłem pod uwagę osób, które rezygnują, bo one „bilansują” się z tymi co robią duże zakupy.
      Wydaje mi się, że to nie jest nawet kwestia, że ludzie z MLMu ukrywają dane, a raczej, że niektórych danych nie mają, a już z pewnością ich nie analizują (oczywiście są wyjątki i im wyżej, tym częściej trafimy na osoby, dokładnie prowadzonymi statystykami).
      A co do ataków – tak, przyznaję, że jest to jedna z najbardziej agresywnych (jeśli nie są na 1 miejscu) grup dyskutujących i zaciekle broniących swoich wizji ;)

  • Hanna Ogon

    Ja wspołpracuję z firmą NSA od 1,5 roku, choć zawsze byłam sceptyczna do
    mlm. firma jest na rynku 40 lat, w polsce od
    5 lat. Nie muszę co miesiąc robić zkupów zeby „utrzymać sie” w firmie, a
    jesli osiagne jakas pozycję i przestanę pracować przez rok to tej
    pozycji nie tracę. Smieszne dla mnie jest to, ze w innych firmach
    koniecznością jest co miesięczny zakup czegoś, żeby nie wylecieć xd. Ja jadłam ich produkty zanim
    wesżam do firmy, weszłam bo chciałam mieć 10% taniej. I tak zamawiam
    produkt dla siebie, mam go już teraz 17% bo przez te 1,5 roku kilak
    moich znajomych zainteresowalo sie produktem i zakupily go z mojego
    polecenia. Nie obiecują mi tu żadnych śmiesznych mercedesów i innych, bo
    wszystko wypłacają w pieniądzach. Był czas, że sie bardziej
    zaangażowałam to za zrobienie w krotkim czasie duzego obrotu dostalam
    500€ premii. Dla mnie to były wtedy duże pieniądze więc jak dla mnie ta
    firma ma niesamowite możliwości, ale ja mam wiele innych zajęć, a
    zarobek rzędu 500€ nawet jeśli jest to premia jednorazowa, jest dla mnie
    dużą kwotą za dodatkową pracę przy dodatkowym zaangażowaniu :) MLM ma
    ogromne możliwości, ale trzeba natrafić na naprawdę dobrą firmę i tak
    jak już kiedyś pisałeś, dokłądnie się jej przyjrzeć. Nie jestem
    fanatyczką firmy, ani mlm ale póki ten produkt jest to z niego nie
    zrezygnuję bo w ogromnym stopniu pomógł mi zdrowotnie. ponad 30
    niezależnych badań, chyba nie moż kłamać, z resztą… nie jestem
    lekarzem i na badaniach się nie znam, sprawdziłam na sobie i działa :)
    Pozdrawiam

    • http://www.krolartur.com/ Artur Król

      Sprawdzanie na sobie jest jedną z najgorszych możliwych opcji, gdyż łatwo się oszukać, tudzież popełnić jeden z wielu błędów logicznych, choćby post hoc ergo propter hoc – „skoro pije sok i mi się poprawiło, to sok sprawił, że mi się poprawiło”, co jest błędem logicznym, te dwa wydarzenia nie muszą być ze sobą powiązane.

      Natomiast co do kłamania, jakby to ująć… http://www.mlmwatch.org/04C/NSA/juiceplus.html

  • Nela

    Kluczowe dla zarabiania jest istnienie produktu, którego ludzie potrzebują, cenią, chcą nabyć. Bez tego zarówno tradycyjny, własny biznes typu sklep osiedlowy/wiejski, czy franczyza czy w końcu MLM nie ma żadnej przyszłości. Kluczowe też jest, że to co oferuje sprzedawca – nie ważne w jakim modelu biznesu – jest pożyteczne/dobre/służy nabywcy.

    Idąc tym tokiem – MLM to nie tylko sieć dystrybutorów, to również sieć konsumentów. Jeżeli nie ma zwykłej konsumpcji zadowolonego klienta – to o kant d. potłuc cały biznes.

    I tego powyższe zestawienie nie uwzględnia – że w sieci MLM gros to konsumenci. Jeśli są zadowoleni – sieć się rozwija. Jeśli nie ma zadowolonych, to … do 5 lat albo i szybciej sieć upada. Jak w każdym biznesie (ostatnio zamknęli mi warzywniak pod nosem).

    Wracając zaś do zestwienia – zarzucanie, że tylko mały procent w MLM zarabia, to tak jakby zarzucać piekarni, że tylko część jedzących z niej chleb – zarabia na tym. Ci co pracują – zarabiają. Ci, którym odpowiada produkt – nabywają go. Ot … nie widze wielkiej różnicy pomiędzy róznymi modelami biznesu tradycyjnego a MLM.

    Faktem zaś jest, że fatalnie prowadzony biznes MLM może zrażać, zniechęcać nie tylko do modelu biznesu, ale nawet do doskonałego produktu. To się zmienia i to sie będzie zmieniało.

    Nikt nikomu nie obiecuje złotych gór. Pracować trzeba jak wszędzie i jak wszędzie rozkład ludzi osiągających sukces zależy od ich predyspozycji, pracowitości i innych czynników i jak w wielu innych miejscach – przypomina mniej lub bardziej krzywą Gaussa.

  • http://Www.mysl-eko-logicznie.pl/ EKOlogiczna

    Powyższy post bardzo fajnie, mimo ze zawiera wiele założeń, przedstawia smutna prawdę MLM. jesli ktos dołącza do MLM tylko po to zeby TRZEPAĆ Z NIEGO KASĘ i to w formie PASYWNEGO DOCHODU to po przeczytaniu powyższego MOZE COS MU ZAŚWITA o ile jest w stanie widzieć na oczy po bardzo natarczywej prezentacji sprzedawcy biznesu.
    Co innego jesli powody dołączenia do MLM bedą inne, a kasa nawet nie znajdzie sie na końcu listy tych powodów. Moim powodem dołączenia do MLM był produkt. Ja go chciałam jeść, chciałam nim poprawiać zdrowie mojej rodziny. Drugi powód – produkt oferował mi człowiek który juz 15 lat zdobywa wiedzę i stosują w praktyce naturalne sposoby powrotu do zdrowia. i to jego wiedza skłoniła mnie do spróbowania produktu. Trzeci powód a w zasadzie główny powód dlaczego jestem z tym MLM cały czas to motywacja do zdobywania większej wiedzy na temat natury : jak naprawdę zdrowo jeść, jak jedzeniem można poprawiać stan drowia, jak ziołami i przyprawami można sie leczyć. Teraz w rodzinie moje słowo liczy sie na tyle mocno ze zanim babcia, ciotka mama coś chcą kupic w celach prozdrowotnych to najpierw sie mnie pytają co ja o tym myśle. I to z tego wszystkiego jest dla mnie najwieksza wartość dodana.
    Moim MLM jest green ways.