Be cool, czyli jak sobie radzić z upałem.

Dziś w Krakowie temperatura przekraczała momentami 40 stopni Celsjusza. Przy 42 stopniach dochodzi do denaturacji białek w naszym ciele. Jednak bez paniki. Nasz organizm potrafi sobie radzić z podwyższoną temperaturą środowiska. Pytanie brzmi jak mu w tym pomóc i jak mu nie przeszkadzać?

Oto garść porad na aurę taką, jak dzisiejsza:

 

Co możesz robić?

 

1. Pij…

 

Najbardziej prozaiczna rada na świecie, która jednak jest niezwykle ważna. Natomiast, żeby podnieść jej wartość podzielę się kilkoma „sztuczkami” odnośnie tego co należy pić:

… ciepłą wodę

Wiem, że to brzmi dziwnie, natomiast ciepła woda ma doskonałe właściwości nawilżające oraz, co ciekawe, ma właściwości chłodzące organizm.

… zieloną herbatę

To z kolei jest sposób beduinów, którzy przemierzają pustynie. Zielona herbata, szczególnie mocna, ma również działanie wychładzające.

… piwo

Tak. To jasne, że piwo ma właściwości chłodzące. Szczególnie pszenne i typu pilzner.

2. Odpoczywaj!

 

Tutaj nie negocjujemy. Takie temperatury nie są naturalne i należy jak najwięcej odpoczywać i korzystać z cienia. Wiem, że to idealna okazja do „zrobienia się na heban”, jednak jest to niezbyt zdrowe rozwiązanie.

 

3. Ubieraj się!

 

Właśnie tak. Nasze ciało ma pewne zdolności adaptacyjne do wysokich temperatur, ale ma też swoje granice. Dlatego właśnie lepiej jest narzucić coś ubrać kierując się pewnymi zasadami:

– Ubieraj się na biało lub w jasnych „odblaskowych” kolorach. Nie przez przypadek nazywają się odblaskowe. Czarny kapelusz, czarna koszulka i spodnie to mały piekarnik zakładany na siebie. Prosta fizyka – „kolor” biały jest biały, bo odbija światło, a czarny jest czarny, bo je pochłania.

– Wybieraj ubrania z naturalnych włókien. Len i bawełna sprawdzą się znacznie lepiej, niż sztuczne materiały, które ograniczają możliwości cyrkulacji powietrza.

– Chroń głowę! Niezależnie od koloru i ilości. Dobrze rozgrzana głowa, może poskutkować udarem słonecznym i podejmowaniem nietrafionych decyzji biznesowych czy osobistych.

– Chroń oczy! Niezależnie od koloru i ilości. Sungazing to ściema, więc zainwestuj w okulary z filtrem UV.

 

4. Korzystaj z wody – z głową!

 

Oczywiście wszelkiego rodzaju baseny, zalewy, oczka wodne czy nawet, tak szkodliwe, bo w żaden sposób nieoczyszczane, fontanny miejskie, cieszą się teraz sporym zainteresowanie. Obojętne czy z nich korzystasz czy nie, wykorzystaj chłodną wodę w zaciszu swojego domu i schładzaj regularnie swoje ciało.

Pamiętaj jednak o jednym: NIE MYJ SIĘ KILKA RAZY DZIENNIE! Myjąc się, z wykorzystaniem mydła, powodujesz zmywanie naturalnego nawilżenia i natłuszczenia Twojej skóry, które również chroni Cię przed wysoką temperaturą, a także przed zanieczyszczeniami, bakteriami itp. Nie zmywaj tej naturalnej bariery. Opłucz jedynie swoją skórę letnią wodą, dla ulgi, bez zbędnego szorowania.

 

5. Zostań ninja

 

A ninja musi być niewidoczny i pozostaje w cieniu. Korzystając z ich wskazówek, kiedy tylko możesz pozostań w cieniu. Jeśli tą samą zasadę zastosujesz w stosunku do swojego samochodu, odwdzięczy Ci się znośną temperaturą przy wsiadaniu, zamiast buchającego ukropu przy otwieraniu drzwi.

 

6. Jedz…

 

W dzień taki jak dziś apetyt może nie dopisywać. I słusznie. Tak wysokie temperatury zdecydowanie nie sprzyjają jakiejkolwiek pracy i wysiłkowi fizycznemu, wówczas nie ma też sensu spożywać zbyt dużej ilości jedzenia. Radzę również, żeby posiłki były małe i lekkostrawne. Żołądek w procesie trawienia ciężkich pokarmów wydziela duże ilości ciepła, którego chcielibyśmy uniknąć. Jeśli już jemy to polecam:

… owoce

Nie wszystkie. Szczególnie skuteczne są: arbuz, mango, melon, papaja, ananas, kiwi, rabarbar. Te owoce mają wybitne właściwości chłodzące. Pozostałe również się nadają poza kilkoma wyjątkami, jak: brzoskwinie, morele, słodkie wiśnie czy granat, które są bardziej „rozgrzewające”.

… warzywa

Tutaj ze skutecznie wychładzających mogę polecić jedynie pomidory, ogórki, kiełki fasoli mung czy awokado.

…sushi

Tak, właśnie sushi. Ale nie każde. Pieczone ryby czy krewetki raczej nas mocno rozgrzeją. To co w sushi ma charakter wychładzający to: wodorosty, w które zawijane są maki, sos sojowy, kawior, kraby i kałamarnice, a także wymieniony wcześniej ogórek. Dla urozmaicenia smaków można wybrać zupę miso, łososia albo pstrąga, które są termicznie neutralne, ale polecam jedzenie ich na surowo i z umiarem.

 

Na co należy uważać?

 

A teraz kilka rzeczy, których zdecydowanie nie polecam w taką pogodę i które mogą doprowadzić do przegrzania i różnego rodzaju komplikacji zdrowotnych.

 

1. Nie pij!

 

Przede wszystkim nie pij żadnego wysokoprocentowego alkoholu. Wódka świetnie rozgrzewa po zsyłce na sybir, a także pomaga zapomnieć o smutkach związanych z taką wycieczką, natomiast może spowodować bardzo nieprzyjemne komplikacje w upały.

I jeszcze jedno. Trzymaj się z dala od mikstury imbirowej!

 

2. Nie pracuj/trenuj!

 

A przynajmniej odpuść sobie robienie tego w pełnym słońcu w dzień. Kiedy temperatura spadnie wieczorem albo jeszcze nie daje się we znaki o świcie to jedyne momenty kiedy warto wziąć się za fizyczną (i umysłową) pracę czy trening, szczególnie na zewnątrz. W końcu pracujące mięśnie (a także mózg) wydzielają duże ilości ciepła. Organizm chce mieć chłodniej. Nie przeszkadzaj mu.

 

3. Nie jedz!

 

Po pierwsze nie jedz zbyt dużo jeśli nie masz apetytu.
Po drugie proponują ograniczyć: mięso, ostre przyprawy (a nawet generalnie przyprawy), wszystko co smażone i pieczone.

 

4. Uważaj na klimatyzację

 

Klimatyzacja to wynalazek, który ratuje nasz komfort podróżowania, pracy czy robienia zakupów. I bardzo dobrze. Natomiast należy na nią uważać z dwóch podstawowych powodów:

Powód pierwszy: w klimatyzacji, która „ma swoje lata” lubią się lęgnąć różnego rodzaju drobnoustroje chorobotwórcze. Jeśli masz taką możliwość przypilnuj przeglądów i regularnego czyszczenia swojej klimatyzacji. Jeśli masz ją w pracy, również sprawdź czy jest odpowiednio serwisowana.

Powód drugi: w zachodniej medycynie mówi się o otwartych porach skóry, a we wschodniej o „otwartej powierzchni”. Tak czy inaczej jesteśmy bardziej otwarci na wpływ zimna, szczególnie jeśli wchodzimy do klimatyzowanego pomieszczenia bezpośrednio z upału na zewnątrz.

Efekt: możemy się bardzo łatwo przeziębić. Choć brzmi to komicznie, jest bardzo popularne.

Co z tym zrobić?
Starajmy się unikać kierowania strumienia zimnego powietrza bezpośrednio na siebie, szczególnie kiedy mocno rozgrzani wchodzimy do klimatyzowanego pomieszczenia albo samochodu. Przynajmniej do momentu, kiedy nasze ciało przyzwyczai się do temperatury, a powierzchnia/pory ulegną zamknięciu (można to poznać, bo w tym momencie najczęściej następuje zahamowanie pocenia i nasza skóra będzie sucha lub delikatnie lepka).

 

5. Nie narzekaj!

 

Z dwóch powodów:

1. Narzekanie ma charakter rozgrzewający, więc będzie Ci jeszcze gorzej.

2. Za kilka miesięcy będzie zima. Śnieg, który zawala chodniki, sól, która niszczy buty i samochody, wszędzie ślisko, krótkie i szare dni, długie i zimne noce… Nie ma sensu wymieniać dalej. Mamy lato, czas energii Ognia. Ciesz się!